pomorski park naukowo- technologiczny gdynia

Aleja Zwycięstwa 96/98

81-451 Gdynia

bandera
2019-02-18

Pod narodową flagą

- Aby eksploatacja statków pod polską flagą była rentowna musza być wprowadzone kompleksowe zmiany w przepisach podatkowych i dotyczących ubezpieczeń społecznych, odnoszących się do firm żeglugowych, prawidłowo ukształtowany system rejestracji statków, nowa ustawa o zatrudnieniu marynarzy i wprowadzenie już opracowanego Kodeksu Morskiego – mówi Ireneusz Kuligowski, prezes Polskiego Związku Zarządców Statków.

PZZS, w ramach współpracy z Narodową Radą Rozwoju przy Prezydencie RP, opracował program sugerujący zmiany, jakie są potrzebne, aby eksploatacja statku pod polską banderą stała się ekonomicznie opłacalna. Grupa związkowych ekspertów dowiodła w swoich wyliczeniach (nie symulacjach opartych na abstrakcyjnych przypuszczeniach), że wprowadzenie zmian będzie rentowne dla budżetu państwa. Jest to, jak twierdzi prezes Kuligowski, pierwszy i jedyny projekt opierający się na konkretach i obliczeniach, a nie na dobrych pomysłach i sentymentach, projekt ekonomiczny. Z opracowań wynika, że główną zaporą są w tym wypadku koszty pracy marynarzy, których armator polski musiałby zatrudnić – chodzi tu szczególnie o koszty składek ubezpieczenia społecznego.

Jakie są założenia programu? W skrócie chodzi o stworzenie systemu, który da firmom eksploatującym statki pod biało-czerwoną flagą konkurencyjne koszty eksploatacji w porównaniu do innych flag. Dzisiaj polska firma ponosi niemal takie same koszty, co w przypadku eksploatacji floty pod innymi flagami za wyjątkiem kosztów pracy marynarzy, które są wielokrotnie większe niż w przypadku flagi Bahama, Cypru, czy Malty. Należy więc wykorzystać mechanizmy dozwolonej przez Unię Europejską pomocy publicznej, aby te koszty obniżyć. Koszty związane z wprowadzeniem takiego systemu zostaną szybko zwrócone z dochodów związanych ze zwiększonej dostępności flagi. Są kraje dla których udostępnianie ich flagi jest głównym źródłem państwowego dochodu, gdzie tworzy się bezpośrednie i pośrednie źródła wpływów do budżetu państwa, zwiększa znaczenie danego państwa na arenie międzynarodowej i tworzy dobrze płatne miejsca pracy dla specjalistów o wysokich kwalifikacjach. Stworzenie dla armatora używającego polskiej flagi tzw. level playing field, wymagałoby rozwiązania kwestii w jaki sposób i w jakiej wysokości składki na ubezpieczenia społeczne powinny być płacone, aby polski armator mógł pozostać konkurencyjny na światowym rynku morskim. Byłby to system oparty na dozwolonych przez UE mechanizmach pomocy publicznej, który by pokrywał podstawowe świadczenia socjalne płacone przez armatora i marynarza, ale jednocześnie kierował strumień dochodów z żeglugi do budżetu państwa, gdzie pozostawałaby nadwyżka, dziś pozostająca za granicą.

Wymierna korzyść zależeć będzie od ilości statków jaką udało by się ściągnąć pod polską flagę. Według wyliczeń ekspertów PZZS w 2028 r. przy 200 jednostkach pod polską banderą nasze państwo zarobiłoby netto 33,26 mln zł, zaś łączny skutek w perspektywie 10-letniej (2019-2028) wyniesie 182,02 mln zł netto (dochody: 274,42 mln zł, wydatki: 92,40 mln zł).

- Musimy pamiętać o tym, że Polska może być naprawdę morska tylko wtedy, gdy będziemy mieli swoją żeglugę pod flagą narodową – tłumaczy I. Kuligowski.

Tekst opracowany został przy współpracy z czasopismem "Namiary na Morze i Handel".

fot. kadr z z filmu "Przywrócić Polską banderę"

 

4 namiary